Newsy

Polskie jabłka i cydr – ważniejsze wystąpienia 3

Rynek cydru w USA urósł dziesięciokrotnie w ciągu ostatnich dziesięciu lat, mimo zastoju na rynku alkoholowym i skomplikowanego prawa, innego dla każdego niemal stanu. Konsumenci są bardziej zorientowani zdrowotnie i pytają o trunki z niższą zawartością alkoholu, a jednocześnie wytwarzane metodami naturalnymi. Mimo, że cydrowa nisza szybko rośnie, wciąż stanowi zaledwie 1.6% rynku piwa...
CZYTAJ DALEJ

Świadomość cydru – teoria jest, pora na praktykę.

O teorii było sporo jesienią na Konferencji http://www.cydreo.pl/multimedia/8/ - szeroka publiczność musi systematycznie spotykać się z naturalnym cydrem. Bez sojuszników (czytaj: pieniędzy) to się nie da. Hipermarkety wykazują głębokie desinteressement (ale ujmują to inną frazą...), trochę zaczęło się dziać w społeczności piwa kraftowego, o czym zawiadamialiśmy, ale potrzeba następnych.    Krajowa Sieci Obszarów Wiejskich może mieć niemałe zasługi dla sprawy cydrowej...
CZYTAJ DALEJ

Polskie jabłka i cydr – ważniejsze wystąpienia 2

Wiosna pokazała nam zęby zarazy, a Mike Skinner zamiast odwiedzać puby po koncertach, zaśpiewał w domu: Where The F*** Did April Go?       Wywrócił nam się kalendarz, ale jak pisał Adam Chrząstowski z Polskiej Inicjatywy Kulinarnej, im dłużej gastronomia będzie działała w warunkach lockdownu czyli na 10% swoich możliwości, tym tragiczniejsze będą skutki. Już pełnia lata, lockdown niby się skończył, a te 10% jakoś nie chcą się zamienić w 100%...
CZYTAJ DALEJ

Rozmówki angielskie w czasie zarazy

Warszawskie metro ma na monitorach całkiem przytomne scenki z angielskimi zwrotami. Wymyśliła to Fiszkoteka, dla której to pewnie wehikuł reklamowy, ale nie obraża inteligencji przygodnego pasażera metra. Jednakże przydałoby się coś na czasie, bo krakowianka i gwardzista z Buckingham Palace poznali nowe straszne słowo – FURLOUGH. Niby nic, tradycyjny słownik tłumaczy to jako URLOP. Szkopuł w tym, że żaden Anglik takiego urlopu wolałby nie mieć. Zafundował go im (i nam) koronawirus...
CZYTAJ DALEJ

Jak się nie dać pandemii? 2 maja z cydrem

Koronawirus cydrownikom życia nie ułatwia. Hotele, puby i restauracje zamknięte -  jak tu nie stracić kontaktu z konsumentami? Maison cidricole de Bretagne, federacja blisko 300 bretońskich cydrowników i sadowników podała, że po miesiącu kwarantanny spadek sprzedaży wyniósł 43%. W kwietniu ma być jeszcze gorzej: 71%. Każdy myśli o e-sprzedaży, ale to jeszcze trudniejsze niż kulejące e-lekcje...
CZYTAJ DALEJ